Dzień: 8 czerwca 2020

Harry Potter i dom Slytherinu

Powieści o chłopcu, który pewnego dnia dowiaduje się, że jest czarodziejem, chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Dzieje Harry’ego, jego przyjaciół oraz niegodziwego Lorda Voldemorta są znane nawet tym, którzy nie przepadają za literaturą fantasy. “Harry Potter i kamień filozoficzny. Slytherin” (oraz wersje “Gryffindor”, “Ravenclaw” i “Hufflepuff”) to kolejna niespodzianka wydawnictwa Media Rodzina dla fanów Hogwartu, czyli szkoły magii, w której rozgrywa się większa część akcji.

Jubileuszowa niespodzianka

Trzy lata temu obchodziliśmy 20-lecie “Harry’ego Pottera”. Dokładnie 26 czerwca 1997 roku książka “Harry Potter i kamień filozoficzny” po raz pierwszy trafiła do brytyjskich księgarń. Czy ktoś spodziewał się wtedy, że będzie to jedna z najsłynniejszych powieści w dziejach światowego czytelnictwa? Zapewne nie, biorąc pod uwagę, że zanim książka trafiła w ręce życzliwych redaktorów z Bloomsbury, odrzuciło ją kilka innych wydawnictw. Cóż, pewnie teraz żałują. Za to my mamy kolejny powód do świętowania, ponieważ… znów obchodzimy 20-lecie “Harry’ego Pottera”! Tym razem polskie, bo tłumaczenie pierwszego tomu bestsellerowej serii J.K. Rowling ukazało się wiosną 2000 roku.

Atrakcje dla czytelników

Oczywiście z tej okazji nie może zabraknąć prezentów, i tak oto w ręce czytelników trafi nowe wydanie pierwszego tomu, tym razem w czterech wersjach odpowiadających czterem domom w Hogwarcie. Każda z nich odróżnia się kolorem okładki, godłem domu i portretem ducha-rezydenta. W środku znajdziemy ilustracje Leviego Pinfolda, quiz o szkole, a także liczne ciekawostki o założycielu danego domu, jego opiekunach, czarodziejach, którzy do niego należeli, ich pokoju wspólnym, Ceremonii Przydziału i Pucharze Domów. Taka książka z pewnością ucieszy nie tylko najmłodszych, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z serią o Harrym, ale także fanów, którzy poznali jego przygody 20 lat temu. Tym bardziej, że są na świecie dorośli potteromaniacy, którzy kolekcjonują różne wydania, a nawet wersje językowe.

Slytherin? Dobry wybór!

Z pewnością znajdzie się wielu czytelników, którzy będą chcieli mieć “Harry’ego Pottera” w czerwonej okładce z godłem Gryffindoru. Ale czy ktokolwiek ucieszy się z wersji “Slytherin”? Trudno przypuszczać, by Draco Malfoy, Crabbe, Goyle, Krwawy Baron, śmierciożercy, a także sam Lord Voldemort mieli wielu fanów. Sam Harry wręcz błagał Tiarę Przydziału, by nie umieszczała go w Slytherinie, a lekcje eliksirów z profesorem Snapem były dla niego istną udręką! A jednak ci, którzy przeczytali sagę do końca, mogą poczuć sympatię także do tego domu. W końcu Ślizgoni nie byli ludźmi bez serca, a niektórzy z nich potrafili się zdobyć na prawdziwe bohaterstwo. Jak powiedział Fineas Nigellus po zwycięstwie nad Voldemortem: “(…) warto pamiętać, że dom Slytherinu też miał w tym swój udział! Proszę o tym nie zapominać!”.

Tło zdjęcie utworzone przez jcomp - pl.freepik.com